Niejednokrotnie podnoszone, przynajmniej przeze mnie, ale caly czas kompletnie nie istotne, poniewaz rynek placil za kogokolwiek kto mial 10 palcow i umial sie poslugiwac klawiatura a stawianie jakis warunkow rozwojowych ktore decydowaly o tym ze sie przeskakuje na kolejny level zawodowy i placowy bylo wprost odbierane jako zaproszenie do wyslania CV gdzie indziej.
Aczkolwiek na drugim koncu gdzie Klient decyduje sie na zatrudnienie SH i ma opcje placic $50 za kogos od kogo oczekuje communication quality i delivery quality na poziomie rodzimego speca za $80 dalej panuje jakis grading, np tak w US na job boardzie ujmuja to w filtrach, Junior 2 lata expa, Senior 5+ etc.
Odstawmy od razu na bok "Lata expa to nie wszystko" i Seniorow fresh grads'ow ktorzy na ostatnim roku studiow majac 1 rok expa sa Seniorami.
Exp w latach to wlasnie jakosc komunikacji, to "a w innym projekcie robilismy to tak" to doswiadczenie ktore wlasnie wnosi wartosc.
Przyklad z innych branz:
Lekarz musi miec tyle lat expa zeby wskoczyc na jakies stanowisko
Radca prawny musi tyle lat robic w innej kancelarii przed tym jak bedzie mogl zdac egzamin
Inzynier budowlany musi miec exp zeby przystapic do egazminu na uprawnienia budowlane etc.
Jakims dziwnym trafem nie do konca chcemy zeby Student-Diament bystrzak zaprojektowal dom w ktorym bedzie spala nasza rodzina? Albo lekarz ktory po godzinach robil skomplikowane operacje na sercu, pomogl z doskoku?
Tak wiem, bedzie kolejny cykl gospodarczy i wszyscy wszystko zapomna i bedzie ponowne galopowanie PDF'ami i tech screeningi robione Mid'ami/Seniorami a pushe do repo stazystami 🙂
Ale nie moglem sobie odmowic podniesienia tematu wiec sorry, musialem!


